Designed by GOEMO.de
Copyright © 2006 by "Project '36'"
All Rights reserved
Świocha Ducklandii
adova
Świat rzeźbią różni osobnicy, politycy, urzędnicy ....
"Świocha" z samej definicji to nic innego jak miejsce w którym, dzieją się rzeczy odmienne niż w innych punktach świata. To teren zamieszkały przez osobników, którzy pytają gościa: "Nie napije się Pan(i) herbaty?". Dziwne, gdyż na całym globie pytają: "Napiję się Pan(i) herbaty?". To mieścina, w której spokojnie człowiek nie wypiję kawy, gdyż napotkany "świochland" zaraz mówi - "Smacznego!". Do kawy?
A urząd? To najzwyklejszy klan rodzinny i kufer pełen znajomków. Należysz do "układu"? Masz pracę, firma się rozwija a sekretarz tutejszej rady - znany intrygant i zazdrośnik nie powie "Pan jest mitomanem!". Media? "Cukrowe" wywiady z "bossem,.....
Z
apraszamy.
Występują:
Thorn Dużogorszy - boss
ćwierćświatka

Egon Chudaszczapa - rajc
kamaryli zwanej rada
Ś
wiochy, niby główna
szycha

Pitor Dużaplama - szef
kamaryli, nijaki osobnik

Teofil Mendak -
reportarzyna tutejszych
ś
wiocharzy, lizus

Jan Brzeszczot - rajc
zdezorientowany

Luka BorHood - rajc
niczym Robin Hood bez
Sherwood, za to z lasem

Andrew Awięc - rajc
tzw. śliniotoczek

Stephen Żużel - rajc znany
z przyjaciół, którzy nie
mogąc patrzeć jak jeździ
po pijaku, najnormalniej
na świecie podkablowali
go do Grabarzy

Jacki Right - tutejszy
szef Lizusdupków, wódz
naczelny tutejszej "Radio
Red Mery"

Rowen Prawogębski -
naczelny pismaków, stary
wyjadacz konserw

Andrew Dupiwłazek - też
pismak, zna trzy litery,
reszta jest milczeniem.

Grabarze - stróże własnej
d..., specjaliści w
umarzaniu kradzieży,
rabunków itp. czyli spraw,
nieobojętnych ludziom
uczciwym.

Wrony - inni stróże, dużo
kraczą i nic nie robią, poza
wypisywaniem mandatów,
tym, których nie lubią.

i inni.
A oto bohaterowie Świochy:
Wszystkie postaci i wydarzenia są czystą fikcją i całkowicie zmyślone. Ewentualne wszelkie podobieństwa osób czy faktów z rzeczywistością jest przypadkowe. Jeśli ktoś myśli inaczej, jest to wyłącznie wytwór jego wyobraźni. Jest zerowa szansa na wszelkie podobieństwo. Jedynymi prawdziwymi postaciami są Ziutek, Kaba - zwani menelami. To dzięki nim powstała fikcyjna Świocha z jej dziwacznym światem. Autorami tekstów są m.i.in. młodzi ludzie, uczniowie średnich szkół i studenci. A mówią, że mamy w Polsce leniwą młodzież, bez wyobraźni.
Oczywizda, że karzda Świocha ma swoich bochatyruf. Karzda Świocha ma swuj eterowy Głos. Jakby nie inaczej, nasza takża ma taki Głos - to ewenement na skalę globalną czyli Radyjo Red Mery. Co takie radyjko może? Ano, dużo może. Przedewszystkim zarżnąć kibica reklamami. Dobrze, że dobry Bóg wymyślił godziny, inaczej nigdy świochland nie wiedziałby która to godzina. Ostatnimi czasy, pewien reportarzyna wpadł an suptelny pomysł, robić ta wywiady czy intewiu z znakomistościami lokalnego parteru czyli najlepszymi, najznakomitszymi świochlandami. Prezentujem dziś pierwszy z nich...


Wanda z wanny....
Wywiady Radyja Red Mery
Wpadł lub zaszedł Zenek. Sam zresztą. Od progu spytał. Usłyszał dzisiaj w noclegowni, że Polska jest bankrut i ma dług coś koło 50 miliardów.
- Oj Zenek, Zenek - westchnąłem. Nie tak. Nasz boss od drukowania kasy chcąc nie chcąc ujawnił, że budżet Polski na przyszły rok planowany jest na poziomie 52 mld złotych polskich. A jeśli chodzi o dług to nieco więcej. Ponad 750 mld złotych... dalej...
Zenek jak zwykle mnie zaskoczył. Kiełbasę dla psa, piffo dla siebie a dla mnie jak zwykle - pytania.
- Szefuniu, wiem żeś zapracowany, lecz odpocząć czas zacząć. - rozsiadł się wygodnie na tarasie. Dosłownie. Zenek mało kiedy używa krzeseł czy innych podpórek pod swoje siedzisko.
- Taaa.. zaraz - kończę.
Po paru minutach usiadłam na ławie przy stole na tarasie. Coś było nie tak. Nie pasowało mi otoczenie. Spojrzałem tu i ówdzie i w końcu zaskoczyłem. Zenek był OGOLONY! Ze zdumieniem nie mogłem uwierzyć. To rzadkość mieć przyjemność ujrzenia tutejszego “guru światka rozumnego” w takim stanie. Już zaczynałem się obawiać o zdrowie mojego nieodłączonego znajomego, gdy sam się odezwał. dalej...
- Czy ekonomia jest nauką?
- Absolutnie nie! Gdyby była musielibyśmy ją najpierw sprawdzić na psach czy kotach.
Zenek i Lutek jak zwykle dzień po moim powrocie stanęli u wrót bramy wjazdowej.
- Co to szefunciu nie było?
- A bywało się tu i tam - odpowiedziałem. Jak zwykle obaj Panowie sami otworzyli bramę i po przywitaniu się z psami ( ano, przybył drugi przybłęda - skąd? Trudno ocenić. Ponoć młodszy braciszek Azora). dalej...
Giełdowy zawrót głowy czyli oszukuj oszukujących
Czy ekonomia jest nauką?
Polska bankrutem