Designed by GOEMO.de
Copyright © 2006 by "Project '36'"
All Rights reserved
Świocha Ducklandii
adova
Designed by GOEMO.de
Nochal czerwony czyli komuno wróć!
- Dzień dobry radioświochacze. Dzisiaj jak zwykle znów wywiad z naszym umiłowanym Preziem.
- Dzyń dubry.
- Coś nie w sosie, Panie Prezie?
- Zaraz w nosie. Wali po garach, Mendziak?
- O właśnie, chciałem to od dawna Pana zapytać. Skąd ma Pan czerwony nos?
- Od sosu.
- Od sosu? Jakiego?
- Co jakiego?
- No, ten, no... nos.
- Mendak, o co tobie biega? Jaki sos, nos?
- No ten, czerwony...
- Słuchaj, redaktorzyna, sam walisz od naczała, że coś z sosem nie tak, potem czepiasz się mojego kulfona, że niby czerwony od sosu. Zdecyduj się kuźwa twoja mać wreszcie.
- Mea dupa, szefuniu. Jeszcze raz, zostawmy te wszystkie sosy.
- No dobra daruję ci, masz piątaka?
- Nie.
- Och menda jedna, nawet na piffo nie chce zmlecić się.
- Skąd ma Pan czerwony nos?
Cisza. Słychać, smarkanie w rękaw lub w podkoszulek.
Jeszcze raz cisza, westchnienie.
- Mendak, ile ty masz lat?
- No wie Pan, kobietom się w metrykę nie patrzy.
- A czy ja patrzę w twoje majtki? Chociaż, pokaż. Ożesz ty kuźwa, ojej...
Śmiech spazmatyczny rozległ się w studiu nagrań. Nawet pies naczelnego zasczekał i o mało by nie zdechł.
- Mendak ty masz majtki w "Barbie"!!! Posikam się, oj ty szczochuniu mój ukochany. Daj pocałować lalunię... śmiech....
- Odwal się...
- No dobra, już dobrze. Nie powiem nikomu - śmiech....- My też!!!! - chórem odpowiedzieli słuchoświochacze.
- Skąd ma Pan czerwony nos? - Mendak nie dawał za wygraną.
- Ile masz lat?
- A kuźwa, kał cię to obchodzi.
- A obchodzi. No dobra. Był czas komuny. Piękne czasy. - rozmarzył się Prez urzędu Świochy. Było się pirwszym sekretarzykiem. Wszyscy się kłaniali, nawet proboszcz. A kawał cholery z niego było. Ciągle się obrażał, że ubeka za nim wysyłamy.
- Kogo?
- Jesbeka.
- Tego teraz nadzianego?
- Zaraz nadzianego. Dobrze chrzcił ropuchnę i benzyniuchę wodą kościelną i teraz ma. A to właśnie kościelny podał mu recepturę chrzczenia paliwka i dlatego łaził za nim. Wszyscy myślely, że szpiclował go. To taka zmyłka. To były Mendak dobre czasy, oj dobre. Chlali my na umór, do bólu. Wszędzie.
- W pracy tyż?
- A gdzie w chacie? Przy starej? Nie chcielim my dzieciaków deprawować. To gdzie my mieli pić? Tylko w pracy.
- To jak ten kraj zbudowano?
- Zaraz zbudowano, Mendak za młodyś. Frajery budowali, harowali a my se chlali i rządzili. Na całego.
- A teraz to nie?
- Oj nie i jakoś tak smutno na duszy. Tera to ja na "pionowo" musze łazić jak jakaś durna kukła. Sekretarka tyż mi dali starą, abym se łapy przy szwach trzymał. Tylko nochal został mi czerwony. Oj było tego wtedy czerwonego mnóstwo. Wódka nawet czerwoniasta zwana "Strażacka" była. Dobra franca była do gaszenia rozpalonego łba. Wiesz synku, że kombajny my mieli. Zgadnij jakiego koloru? Tyż czerwonego. Wszycho było "czerwoniaste". Autobusy, tramwaje, oczy. Nawet takie małe książeczki. To i nochal nam został czerwony. To Mendak nasza tradycja, znak, to serce naszego rozumu, to historia. Zapamiętaj sobie. Czerwone ma cuś w sobie. Przyciąga luda durne. To i mam nochal czerwony. I to dobrze. Bo cóż człek ma czerwonego? Ma to i owo. To co mam pokazywać naiwniakom? Odbyt czerwony? Nochal lepszy. A tera wybory i zobaczysz jak luda idą na mój czerwoniasty nochal!
- Czyli resumując Pan ma nos czerwony od chlańska?
- Dokładnie Mendak, dokładnie... I wiesz co? Zacznij pić, bo kiedyś nadejdzie dzień, że ludziom zamiast czerwonego odbytu pokażesz im czerwony nos. I mówię ci, kupią to, kupią...
Tu Mendka rozpłakał się i wywiad został uznany za zakończony. W eter poleciało tutejsze hasło - Ogłoszenia Radyja Red Mery......